• Home     SZCZENIAK     SZKOLENIE      ZTP      Mioty     Galeria     Suczki

HODOWLA IRINLAND

Roksana Rikkel Irinland - w domu Goszka

życie Goszki

 

 

...... i zabrali mnie od Mamy.  

13.02.2005 r.,  zamieszkała z nami Goszka, mała dobermanka której oczy sprawiły że pokochaliśmy ją od pierwszego spojrzenia. Dziwne było to spotkanie, zmęczone podróżą szczenię, które przemierzyło pół świata,  w obcym sobie miejscu, przestraszone, zestresowane, zabrane z domu rodzinnego z Moskwy. Nie chciała się przytulić, nie garnęła do nas, widać było że tęskni. Tęskniła za miejscem jej znanym, za ciepłem które już otrzymała od Jej Rodziny, my byliśmy obcy. Lecz wiedzieliśmy że nas pokocha, tylko musi poznać, poznać zastępczą Mamę - naszą dobermankę Karen, która po stracie Szili bardzo się zmieniła i również była smutna. 

Wprowadziliśmy Karen i stało się to, co zmieniło życie obu naszych dobermanek, Karen zaadoptowała Goszkę, przygarnęła jak prawdziwa Matka, lizała, uspokajała i zasnęły obie, przytulone do siebie, a my... cóż  - my się przyglądaliśmy. Tak rozpoczęło się nowe życie naszego przyjaciela - życie Goszki. 

 

 

ZIMA - rozpoczęło się poznawanie świata, zabawy na śniegu, socjalizacja z nowym otoczeniem

ZIMA daje się we znaki,  czekamy na wiosnę z utęsknieniem

 

WIOSNA - nastał czas młodości i czas szaleństw,  wyrastamy z dzieciństwa, zaczynamy się uczyć pierwszych haseł przygotowujących do PT,  Goszka rośnie szybko, nawet bardzo szybko, przerosła już swoją przyrodnią siostrę Karen. Odkryła że bieganie po wodzie to przyjemność. Z uśmiechem na pycholku czekamy na LATO  

 

 

 

 

LATO 2005 było piękne, woda, las, bieganie, odrobina zajęć w szkole, parę haseł grzecznościowych - ogólnie poznawałam świat. Zapachy i przestrzeń, gonitwy i spotkania z innymi czworonożnymi przyjaciółmi. Moi państwo więcej przebywali na wsi niz w mieście i...... odkryłam jaką przyjemnosć moze sprawiać pilnowanie posejsji........  

 

 

 

Nastała JESIEŃ piękna pora roku na przemierzanie bezkresnych łąk i zaglądanie w każdą  ukrytą norę w lesie, poznałam co to wolność, gonienie za szarakami i przyglądanie się sarnom.

 

 

 

Jest ZIMA 2005 spadł śnieg i wszyscy na cos czekają... Ukończyłam pierwszy rok życia!!!! uważam że jestem dorosła, a wciąż mówią do mnie Dzidzia - i czemu ????

 

 

   

 

    

 

 

Idzie nowe, Nowy 2006 Rok, Nowe szkolenie, wystawy, wszystko się zmienia - dorośleje....

  POWRÓT

STRONA W BUDOWIE